Create an account to get updates on promotions and discounts, and save more on your purchases.

Official distributorPlanet of Regions · registry ID 846

O ciele człowieka i magnetyzmie Ziemi

  • 17 Apr, 2026
  • 5,059 wyświetleń

Przyjrzyjmy się teraz ludzkiemu ciału i temu, jak jesteśmy połączeni z ziemskim polem magnetycznym. Ponieważ dalsze rozważania nad różnymi seriami FSC będą powiązane z globalnymi zmianami zachodzącymi na Planecie, mamy tu przede wszystkim na myśli zmiany pola magnetycznego i zmianę epok.

O wymianie energii i informacji człowieka z otoczeniem bardzo dobrze mówi wykład Władimira Grigoriewicza Bożko, uzdrowiciela, wykładowcy firmy Planeta Regionów:

Zawsze rozpoczynając wykład, zaczynam go od tego samego pytania: teraz, proszę, powiedz mi, jaki czynnik, twoim zdaniem, jest zawsze obecny tam, gdzie jest życie? No właśnie, ruchu moi drodzy. Absolutna prawda, jest ruch - jest życie. Żadnego ruchu, żadnego życia. Ale jak następuje ten ruch? Nie samoistnie, dzieje się to w jednostce czasu. Jeśli ty i ja przypomnimy sobie choć trochę, przez co przeszliśmy w szkole. Wyobraź sobie: komórka w naszym ciele nie biegnie w górę i w dół po ciele, ale się porusza. Jak ona się porusza? Waha się, to ten sam rodzaj ruchu. A jeśli się przyjrzymy - jaka jest liczba oscylacji w jednostce czasu, jaki jest ten parametr? Ten parametr nazywa się częstotliwością. Oznacza to, że każda komórka i każdy narząd ma swój własny poziom częstotliwości życiowych. No cóż, znowu mi mówią: „no cóż, skąd bierze się częstotliwość?” Ale właśnie powiedzieliśmy, że wszystko powstaje z elektronów i protonów oraz z ich kombinacji. Co to jest? Są to cząstki naładowane dodatnio i ujemnie, a jeśli tak, to pomiędzy nimi powstaje prąd elektryczny. Tam, gdzie występuje prąd elektryczny, powstaje pole elektromagnetyczne. Tam, gdzie występuje pole elektromagnetyczne, ma ono swoją stałą częstotliwość oscylacji. Zobacz jakie to proste. I stworzyliśmy takie unikalne urządzenia, zwane spektrometrami, i spalając najmniejszą ilość dowolnej substancji, możemy jednoznacznie określić na podstawie jej częstotliwości, jaki rodzaj substancji spaliliśmy, a nawet ile ona ma lat. To nie tylko to. Musimy zrozumieć, że wszystko na tym świecie żyje, nawet minerały. Dlaczego? Ponieważ mają również własne częstotliwości elektromagnetyczne.

A jeśli spojrzysz na budowę człowieka z fizjologicznego punktu widzenia, rosyjska lalka lęgowa pokazuje to najpełniej. Nasi przodkowie doskonale wiedzieli, jak jesteśmy zorganizowani, posiadali tę wiedzę do perfekcji. Kto pamięta, ile matrioszek jest w rosyjskiej matrioszce? Siedem! Oto siedem poziomów organizacji naszego ciała.

Jaki jest pierwszy poziom? Jest to hologram informacyjny, który nazywamy „biopolem”, „aurą” czy jakkolwiek, ale jego istota się nie zmienia. To ona na poziomie informacyjnym całkowicie określa strukturę całego naszego ciała i wszystkich struktur. Co więcej, mogę pogratulować – od zeszłego roku Ministerstwo Zdrowia w końcu uznało, że okazuje się, że ludzkie biopole istnieje. Oznacza to, że jest to już uznany fakt, dlaczego? Bo w ramach zamkniętego programu „Wędrowiec” w Nowosybirsku w końcu wykonali sprzęt, który jednoznacznie potwierdza obecność biopola i już rejestrują ich parametry. Oznacza to, że nie można już z tym polemizować, bo w końcu ich widziano, choć wcześniej nie widziano ich przez wiele, wiele lat i mówiono, że tak nie jest.

Jaki jest drugi poziom organizacji naszego organizmu? To jest całkowicie fizyczne ciało ludzkie.

Trzeci poziom to systemy, z których zbudowane jest nasze ciało.

Czwarty poziom to narządy i organelle tworzące systemy.

Piąty poziom to tkanki, z których zbudowany jest narząd.

Szósty poziom to komórki.

Siódme organelle komórkowe.

I okazuje się to bardzo interesujące: okazało się, że każdy poziom organizacji naszego ciała podlega wahaniom i żyje na własnym poziomie częstotliwości życiowych. Podam przykład: organelle komórkowe oscylują z bardzo dużą prędkością, ich częstotliwości wibracji wynoszą od 10 do 14 - 10 do 34 potęgi herca. Komórka żyje i oscyluje z częstotliwościami od 10 do 8 – 10 do 14 potęgi herca. A jeśli weźmiemy ogólne pole informacyjne danej osoby, działa ono na niskiej częstotliwości - 14,5 herca. Widzisz, każdy poziom ma swój własny. Dlatego jesteśmy złożonymi urządzeniami.

Jeśli dla niektórych z Was jest to trudne, podam najprostszy przykład oscylacji: to jest dzwonek. Więc wzięliśmy dzwonek, uderzyliśmy w język, co się stało? Dzwonek zaczął wibrować. I ta wibracja zamienia się w dźwięk. Jak to mówią: „Dzwon żyje, dopóki śpiewa”. Ale jeśli nie będziemy nadal bić w dzwon, co się stanie? Wibracje ustaną, a dźwięk zniknie. Ale musimy zrozumieć: jeśli w naszym ciele występują wibracje życiowe, na których pracują wszystkie części naszego ciała, należy je wspierać. Czy myślisz, że w naszym ciele jest taki język dzwonka? NIE! Jest całkowicie nieobecny..Wszystkie te wibracje potrzebne do życia moi drodzy, odbieramy wraz z wami z zewnątrz. Zostało to pomyślnie udowodnione przez akademika Komisarowa w 1974 roku w Nowosybirsku podczas przeprowadzania eksperymentów. Co zostało zrobione? Wzięto wydrążoną kulę, w której stworzono najbardziej idealne warunki do rozwoju zarodków żab – kijanek. To znaczy ciepła woda, jedzenie, powietrze - wszystko tam było, ale ta kula została pokryta od góry 40 rodzajami materiałów, które odcinały wszystkie znane rodzaje wpływów z wewnętrznej jamy. Jakie było zdziwienie naukowców, gdy po 6 godzinach, w idealnych warunkach do życia, kijanki zdechły. A po 8 godzinach po prostu zaczęły się w tej wodzie rozpuszczać i rozkładać na poszczególne mikro- i makroelementy naszego świata. I bez gnicia. I wtedy po raz pierwszy udowodniono, że życie nie może istnieć bez wpływów zewnętrznych.

Zawsze pytam: „Chłopaki, czy dlatego jesteśmy istotami bioelektrycznymi? Jaki jest główny impuls w naszym układzie nerwowym? Impuls elektryczny. A kto w naszym mózgu wytwarza impulsy elektryczne? Czy siedzi tam człowiek z dynamem? Nie. A skąd bierze się prąd? wszystko okazało się bardzo proste: kiedy fizjolodzy zaczęli badać rozmieszczenie metali w półkulach mózgowych, okazało się, że są one ułożone w taki sposób, że powstają duże cewki indukcyjne z drutu. Naukowcy wzięli to pod uwagę i przeprowadzili symulację, to znaczy stworzyli dokładnie taką samą cewkę indukcyjną, umieścili ją w polu elektromagnetycznym Ziemi i zmierzyli, ile wynosi na wyjściu. Okazało się, że wynosi 200 miliwoltów – to jest dokładnie sygnał elektryczny wychodzący z naszego mózgu.

Co robi Siergiej Walentinowicz Kolcow? Rozumie, że każda z naszych komórek, tkanek, narządów ma życiodajne częstotliwości. Są stworzone z tych samych pierwiastków śladowych, co rośliny i zwierzęta. Są również tworzone z pierwiastków śladowych i wody. A co on robi? Na pierwszym korektorze wybiera 175 ziół, które mają dokładnie te same częstotliwości życiowe, co nasze komórki, tkanki, narządy i układy. A ten FSC, wprowadzając do nas tę informację, uruchamia wszystkie istotne, rytmiczne procesy w naszym ciele. A potem co? Organizm robi wszystko sam. Zgodnie z prawami natury, łatwo, swobodnie.

Tak więc nasze życie jest nierozerwalnie związane z magnetyzmem Ziemi i wibracjami elektromagnetycznymi, które nas przenikają; i wibracje żywego organizmu (wszystkich podukładów) muszą być harmonijnie wpisane w wibracje zewnętrzne - zsynchronizowane z nimi..Ale samo to pole przechodzi poważne zmiany! Mamy szczęście, że żyjemy w epoce zmian. Wszyscy słyszeliśmy o zmianie epok, udało nam się przetrwać grudzień 2012. Na każdego z nas wpływa restrukturyzacja energii Ziemi, jako planety. Następują zmiany w polu magnetycznym i wpływają one na wszystkie organizmy żyjące na Ziemi. Pole magnetyczne Ziemi dosłownie dyktuje pojawienie się niektórych chorób, a zestaw ten zmienia się co roku, po prostu nie da się przewidzieć, co nas czeka.

W rzeczywistości Siergiej Walentinowicz Kolcow monitoruje te zmiany. Można to zrobić w noc Trzech Króli i przez okres jednego roku. Jaka magia dzieje się w noc Trzech Króli? Dlaczego wydaje się, że pokazano nam, jakie stany ziemskiego pola magnetycznego czekają na nas w nadchodzącym roku? – nie jest do końca jasne. Już w latach 50. rosyjski naukowiec Simon Elevich Shnol zwrócił uwagę na fizykę tego zjawiska. Zarejestrował fakt wahań pola magnetycznego Ziemi w noc Trzech Króli. Wahania te rejestrowane są jednocześnie na całym terytorium Ziemi. Ich imieniem nazwano je - wibracje Shnol. Ale co z nimi zrobić, nie rozumiał - odkrycie tych rocznych wahań uważał za swoje najbardziej bezużyteczne odkrycie. Kolcow zgadł, że w noc Trzech Króli pobiera próbki wody w odstępie 10–15 minut. Mając własną technologię zapisywania informacji z wody na nośnik stały (CFS), Siergiej Walentinowicz odkrył, że wówczas te stany pola magnetycznego są niejako odtwarzane w ciągu nadchodzącego roku - aż do następnego chrztu. Nie ma jednak związku – jaki stan pola magnetycznego, w jakim dokładnie czasie kalendarzowym będzie na nas wpływał. Można jedynie powiedzieć, ile znaczących zmian nastąpi i na jakie układy ciała wpłynie ta czy inna polaryzacja (stan) ziemskiego pola magnetycznego.

Posłużę się własną metaforą trwającego procesu, choć jest to dość przybliżona analogia, w noc Trzech Króli następuje swego rodzaju restart programu informacyjnego na nadchodzący rok. Od godziny 12:00 do 1:00 w wodzie następuje swego rodzaju wymazanie informacji - polaryzacja oscylacji Shnola jest taka, że ​​woda w tym okresie zatrzymuje procesy oscylacyjne w układach żywych, a następnie od 1:00 do wschodu słońca zachodzą zmiany polaryzacji, które następnie będą odtwarzane przez cały rok. Do wahań Shnola powrócimy, gdy będziemy mówić o talerzach „Żywa woda” i „Naturalny antybiotyk”.

Uważamy, że nadchodzące zmiany w magnetyzmie Ziemi są niekorzystne. Dlaczego? Najwyraźniej Planeta, Kosmos zmuszają nas do takich zmian, czy nam się to podoba, czy nie – nikt nie pyta. Tak, poprzez pole magnetyczne Planety, istnieje pewien wpływ na centra energetyczne (czakry) wszystkich ludzi. Niewielu ludzi pracuje nad sobą, nad swoją świadomością, aby „wyprzedzić harmonogram”. Wymuszone zmiany w ustawieniach są bolesne. FSC pomagają złagodzić dyskomfort fizyczny, nie wykluczając konieczności zmiany świadomości.

Przeżyliśmy okres przejściowy w grudniu 2012 r. Z tą datą wiązało się wiele różnych, a nawet sprzecznych oczekiwań, zwłaszcza w kręgach ezoterycznych, więc co się właściwie stało? Wraz z przejściem do nowej ery zmieniły się parametry ziemskiego pola magnetycznego. Czy czytałeś przekazy Mistrza Magnetyzmu Kryona na temat nadchodzących zmian? Dokładnie tak się stało, trwająca restrukturyzacja świadomości następuje pod wpływem zmian ziemskiego magnetyzmu - bieguny magnetyczne znacznie się przesunęły, siła pola magnetycznego Ziemi spadła. Nie wspominając już o tym, że częstotliwość Schumanna, która przez długi czas była uważana za stałą, nie jest stabilna, gdy wynosiła ściśle 7,83 Hz.

Wszystkie rodzaje pasożytów łatwo przystosowują się do tych zmian. Dobrze dostosowują się do zmian. Nasz organizm nie jest w stanie wytrzymać tych obciążeń i nie ma właściwości mutacji. Mamy jeszcze jedną „usprawiedliwiającą” okoliczność - układ kostny regeneruje się bardzo powoli, okres jego odnowy wynosi 7 lat, dlatego przy tak szybkich zmianach dyskomfort fizyczny jest po prostu nieunikniony. Tkanki miękkie adaptują się szybko, układ kostny z opóźnieniem, co skutkuje niedopasowaniem. Ale jest też najważniejszy z punktu widzenia informacji, jest głównym przewodnikiem informacji w organizmie.

Wraz z przemianami lat 2007, 2012 ciekawa sytuacja związana jest z narkotykami tradycyjnymi (chemicznymi). Wiele z nich powstało i zostało przetestowanych przy tych samych parametrach pola magnetycznego Ziemi. Ale to się zmieniło, zmienił się cały rytm istnienia organizmów żywych. A skuteczność tych funduszy też mogła się zmienić (i rzeczywiście się zmieniła). W 2012 roku Światowa Organizacja Zdrowia powiedziała ciekawą rzecz: „Wy, towarzysze, uważajcie na antybiotyki, z jakiegoś powodu przestały działać” (stwierdzenie Kolcowa).

Przez te wszystkie lata Siergiej Walentinowicz stale monitorował, które narządy i układy zostały dotknięte w wyniku tych zmian, to znaczy stale mieliśmy taką sytuację, że w niektórych okresach pole zewnętrzne niekorzystnie wpływało na niektóre czakry i odpowiednio na systemy z nimi związane, w innych okresach czasu - na inne. I proces ten nie zakończył się od 8 lat, każda konferencja internetowa Kolcowa rozpoczyna się od rozmowy o tym, które systemy są obecnie pod wpływem i które korektory pomagają w tej chwili sobie z tym poradzić. A ponieważ korektory działają na energię ziemskiego magnetyzmu, w różnych okresach czasu, niektóre korektory mogą działać nieco bardziej lub mniej zaakcentowane.

Warto zauważyć, że na podstawie wyników wieloletnich analiz S. V. Kolcow twierdzi, że wpływy zewnętrzne stają się coraz bardziej złożone, trudniejsze do pokonania lub wymagają więcej czasu. A z drugiej strony ludzkości przekazywana jest nowa wiedza, np. otwierają się nowe kanały energii kosmicznej, które służą do korekcji na głębszych poziomach (zielona seria FSC działa z pierwotnymi przyczynami chorób i niekorzystnych sytuacji na poziomie reakcji emocjonalnych, a złota seria już na poziomie podświadomości) lub amplifikacji, modernizacji wcześniej stworzonych korektorów. Jesteśmy w stale rozwijającej się sytuacji. Wpływa na nas w różny sposób – u kogoś energia jest silniejsza – mniej zauważalna, u kogoś słabsza i wpływ jest bardziej wyraźny, u kogoś generalnie trafia w czuły punkt.

Jako ilustrację tego, co zostało powiedziane, oto dwa fragmenty konferencji internetowych: Koltsova S.V. 18 marca 2015 r.: "...No tak, jest taki moment - drugi rok jest całkowicie otwarcie obserwowany, kiedy bez powodu, bez powodu niektóre narządy są zablokowane - przede wszystkim góra i dół. To znaczy jesteśmy odcięci od zewnętrznego pola informacyjnego i od Matki Ziemi, a zostają tylko funkcje organizmu. Psychika zostaje odcięta. Kto to robi? Cóż, nie wiem. Złota seria pomaga szybko przywrócić całość wystarczy. A do czego prowadzi tego rodzaju blokowanie? Na poziomie fizjologii - do jakichkolwiek ran dróg oddechowych i nie tylko.. Widzisz, u tego wojskowego wole zaczęło rosnąć. A z drugiej strony objawy są u każdego klasyczne - załamanie i brak chęci do działania. To pierwszy sygnał, że w tej sytuacji należy od razu poszukać, które FSC należy uaktualnić, aby „otworzyły się oczy”.

A oto co (w październiku 2013) wykładowca, doktor nauk medycznych Khotchenkova Natalia Vadimovna odpowiada na pozornie proste pytanie dotyczące powolnego działania niebieskich FSC oraz przyzwyczajania się do płytek i zmniejszania ich działania: „Nie zgadzam się z uzależnieniem, korektory warunków funkcjonalnych nie uzależniają. Jest jeszcze jedna sytuacja, znacznie poważniejsza. Faktem jest, że wielu po prostu nie docenia tego, co się teraz dzieje, i w ogóle nie chce wszystkiego postrzegać. Następują bardzo poważne rekonfiguracje przestrzeni. I żyjemy w tym polu informacyjnym. Żyjemy na tej planecie i nie mamy dokąd pójść. Dlatego ty i ja musimy odpowiednio reagować na wszelkie ustawienia przestrzeni, wszelkie zmiany w akordzie, który rozwija się zgodnie z wibracjami przestrzeni. Jeśli ty i ja jesteśmy w tyle, to obserwujemy ten „efekt uzależniający”, ponadto ci, z którymi mieliśmy do czynienia na początkowym etapie pracy z FSC, powiedzmy, te same wirusy cytomegalii, chlamydie i niektóre inne patogenne mikroorganizmy, są jak przestrzeń równoległa, równoległy świat, bardzo aktywnie reagują na wszelkie zmiany w przestrzeni. Szybko dzielące się komórki bardzo szybko absorbują nową energię. A my, jako systemy niezwykle złożone, mocno na to wszystko reagujemy, zwłaszcza wraz z wiekiem. A kiedy świadomość pozostaje w tyle pod względem ustawień, fizjologiczne funkcje narządów wewnętrznych są w ten sposób hamowane. Tutaj pojawia się efekt przyzwyczajenia, zwłaszcza do niebieskich korektorów. Są to rośliny lecznicze, a dziś działają głównie na dolne czakry. A z górnymi czakrami nie da się poradzić bez zielonych, bez liliowych, więc musi być któryś z tych korektorów. Na jedynce i dwójce daleko dzisiaj nie zajedziecie, to jest etap początkowy. Rzeczywiście, rezultaty mogą nie przyjść od razu, bo jeśli jesteśmy chorzy powiedzmy 20-30 lat, to doprowadzenie organizmu do porządku zajmie nam 2-3 lata, ale wstępne efekty już mamy i dość szybko problem w tym, że pole cały czas się zmienia i wyciąga się z nas mnóstwo rzeczy, których nawet nie podejrzewaliśmy.. Czyli czystki, czystki, czystki, potem według jednego systemu, potem według drugiego, a potem według trzeci, potem według czwartego. Dotyczy to ciebie i mnie, mnie, Kolcowa i wszystkich przywódców, każdej osoby. Patrzysz, potem jeden kuleje, potem drugi chrząka, potem trzeci bez głosu, to normalne procesy.

Mamy sytuację, w której jesteśmy zmuszeni przystosować się do zmian, a nasze korektory pomagają dostosować własne rytmy organizmu do zmieniających się rytmów zewnętrznych, pomagają się przystosować. Wszystko na świecie jest dualne i zachodzące zmiany mają oczywiście pozytywne strony, jednym z nich jest pojawienie się nowych informacji, na przykład o kosmicznych kanałach energii - przed ludzkością objawia się wiedza o możliwości wykorzystania energii pochodzących z kosmosu dla korzyści, w rzeczywistości kanałami są promieniowanie niektórych gwiazd, zestrojenie się z tymi energiami staje się dla nas dostępne, a wcześniej możliwość ta została zamknięta lub dostępna tylko dla bardzo wąskiego kręgu kapłanów. Teraz możemy spojrzeć na ten proces w ujęciu dynamicznym – ciągłe zmiany w polu magnetycznym Ziemi stanowią dla nas problem, człowiek jest systemem otwartym i istnieje nierozerwalnie z biosferą, a z drugiej strony te same zmiany prowadzą do otwarcia nowych możliwości uzdrawiania i obserwujemy pojawienie się nowej serii FSC, jako jednego z możliwych przypadków użycia tych nowych funkcji.

.