Chemoterapia. Leczenie korektorami stanu funkcjonalnego Kolcowa
-
17 Apr, 2026
-
2,249 wyświetleń
Pytanie: Jakie CFC mogą ułatwić leczenie chemioterapią?
Hotchenkova N.V.: ? i jednocześnie łagodzą ogólny stan organizmu. Aby rozwiązać pierwsze zadanie podczas chemioterapii, nie stosujemy korektorów, stosujemy korektory jedynie pomiędzy kursami chemioterapii. Oto pierwszy, drugi i piąty korektor z niebieskiej serii, a piątkę można zastosować na narządy, które wymagają ochrony - tę samą wątrobę, nerki i płuca. To znaczy do tych narządów, przez które mogą być wydalane leki stosowane w chemioterapii, z wodą lub bez. A piętnasty korektor bardzo dobrze oczyszcza organizm pomiędzy cyklami chemioterapii. P: Jeśli chodzi o połączenie chemioterapii i korektorów. Jedyne, co można tutaj zrobić, to wziąć prysznic z korektorami i popracować, powiedzmy, z kanałami chroniącymi przed narządami wewnętrznymi, nie nowotworami, ale narządami wewnętrznymi, przed chemioterapią. Ale między kursami - dowolne korektory, jak chcesz. Pytanie: Powiedz mi, jak ulżyć podczas chemioterapii? Podczas chemioterapii tylko woda aktywowana. KFC należy tutaj używać bardzo ostrożnie. Nie ma więcej niż jednego lub dwóch precedensów, w których powoduje nawrót. Dlaczego? Wszelka radioterapia i chemioterapia celowo lub nieświadomie zabijają układ odpornościowy. Wszystkie CFC są immunomodulatorami. Co w obliczu tych wielokierunkowych procesów powinien zrobić organizm? Kiedy już skończyłeś jakiś etap, np. chemię. Należy zmyć preparaty organiczne przez tydzień lub dwa, a następnie ostrożnie przejść na KFS, aby nie spowodować konfliktu. Na początku lat 90-tych nie miałem jeszcze CFS. Ale istniały biokontrolowane lasery – dostawcy informacji zwrotnej. Pięć razy musiałam przywracać matkę do tego życia po chemioterapii i usunięciu jajników. Oddano ją trzykrotnie – po raz ostatni. Kiedy już dojdzie do zapalenia nerwu trójdzielnego, kości zaczynają się dopasowywać i tak dalej, przywracasz krążenie krwi i wszystko wraca na swoje miejsce. Już po raz piąty przekonałem mamę – wystarczy. Żyła jeszcze 2 lata. Mam grypę, powikłania po grypie, atak zapalenia trzustki, zabieram ją do szpitala, mówię: chłopaki, ujawniajcie tylko za moją zgodą. Gwarantuję: w środku jest czysto. Przechowywać przez trzy dni na zakraplaczu. Nie, dzwonią rano – przyjdź… Przyjeżdżam, idę na oddział intensywnej terapii, wychodzi dyżurujący specjalista intensywnej terapii i mówi jedno zdanie: możesz narzekać. Jakiś głupiec otworzył ją w nocy, a ona i tak nie miała już sił, nie miała sił, żeby wrócić. To jeden z głównych powodów, dla których w ogóle zająłem się tematyką CFS. „Zawdzięczam” naszej medycynie.